Kliknij tutaj --> 🐨 dlaczego praga jest niebezpieczna
Przeczytaj nasz przewodnik turystyczny po Pradze, który opisuje to, co najlepsze w stolicy Czech, od układu metropolii po 4 najważniejsze rzeczy do zrobienia.
Zabija więcej osób, niż rak płuc czy zawał serca. - Chociaż sepsa jest gigantycznym zagrożeniem dla zdrowia publicznego, polskie laboratoria w minimalnym stopniu są przygotowane do walki z
Wartość SAR wskazuje na pochłanianie energii promieniowania telefonu na nasze ciało, oto jak się ją mierzy i jak niebezpieczna może być dla naszego zdrowia. Wraz z coraz częstszym używaniem smartfonów wiele osób zaczęło dowiadywać się o promieniowaniu emitowanym przez telefony komórkowe i zagrożeniach, jakie może ono nieść
Dlaczego wygrana Donalda Trumpa jest niebezpieczna dla Polski? Bartłomiej Niedziński. 9 listopada 2016, 08:35 Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Influencerzy powinni więc przekonywać swoich widzów, że „mainstreamowe media przemilczają ten temat”, ale oni sami „zdecydowali się ujawnić te informacje swoim subskrybentom”. Mają również stawiać pytanie: „dlaczego niektóre rządy aktywnie kupują szczepionkę Pfizera, choć ta jest niebezpieczna dla zdrowia?”.
Site Pour Rencontrer Des Gens Pour Sortir. Na pierwszy raz brzmi dość ponuro i wzbudza lęk! Ostatnie wydarzenia w Tbilisi i starcie z Rosją w 2008 roku podsycają tylko te niemiłe skojarzenia o tej drodze! Prawda jest taka, że drogę tę należy umiejscowić na pudle wśród atrakcji jakie oferuje przyjezdnym Gruzja i każdy bywalec Zakaukazia powinien przejechać choć raz tę trasę samochodem lub marszrutką! Droga wojenna liczy 208 km długości, łączy ze sobą Kaukaz północny z Południowym, Tbilisi z rosyjskim Władykaukazem, i przebiega przez niebotyczne i epickie krajobrazowo górskie pasma Kaukazu. Najwyższym punktem GDW jest Przełęcz Krzyżowa – 2379 m z której widoki są tak zachwycające, że przyspieszają kilkukrotnie bicie serca! Skąd się wzięło określenie Droga Wojenna? Będzie trochę XIX wieku Rosjanie na rozkaz swojego cara dokonują postępującej aneksji Kaukazu. Mają jednak problem z kaukaskimi góralami, którzy z charakteru, uporczywości i waleczności skutecznie utrudniają im zawładnięcie ziem Osetyjczyków, Czeczenów i Dagestańczyków. Car Mikołaj I Romanow nakazał wówczas przebudowę kaukaskiego szlaku, tak aby można w szybszym czasie przemieszczać wojskowe oddziały. Rodowód szlaku sięga już starożytnych czasów. Przecinał bowiem pasmo kaukaskich gór i znacząco ułatwiał przemieszczanie się ludom pomiędzy Azją a Europą. Korzystali z niego kupcy i całe armie. Terenówka jest najlepszym środkiem transportu po Gruzji. Królestwo Gruzji w tym czasie było rozbite na Królestwo Kartlii, Królestwo Kachetii i Królestwo Imeretii i dużo mniejsze mini państewka. W drugiej połowie XIX w. sytuacja Kartlii i Kachetii (wschodnia Gruzja) była niepewna i zagrożona najazdami zbrojnymi ze strony Persów i Turków, a także wojowniczych górali z Dagestanu. Okoliczni sąsiedzi bardzo starali się zislamizować chrześcijańskie ziemie, jednak do dziś im się to nie udało. Temat przerabialiśmy przy okazji wizyty turków na przedmieściach Wiednia, kiedy to nasz Janek III Sobieski wytłumaczył grzecznie, że nie jesteśmy razem z Europą zainteresowani zmianą religii. Ówczesny król Kartlii i Kachetii Herakliusz II szukał sojuszników w walce z najeźdźcami i ostatecznie znalazł… Rosję! Był to klasyczny przykład ludzkiej ucieczki z deszczu pod rynnę… . Braci Rosjan dwa razy prosić nie trzeba! W 1783 r. Rosja i Gruzja podpisały traktat gieorgijewski, na mocy którego królestwo Kartlii i Kachetii zostało rosyjskim protektoratem i miało być od tej pory strzeżone przed wrogiem. Jak wiemy z własnej historii, taki traktat to tylko fikcja i mrzonki. Namacalnym śladem tej historii jest motyw graficzny wewnątrz rotundy, którą odwiedzicie przemierzając właśnie drogę wojenną. Pomnik przyjaźni Gruzińsko-Rosyjskiej. Wybudowany w 1983 roku. W kolejnych latach do Rosji wcielone zostały także państwa zachodniej Gruzji: Królestwo Imeretii, Królestwo Abchazji, Księstwo Megrelii, Guria i Swanetia. Podsumowując, mogę śmiało napisać, że Gruzińska Droga Wojenna służyła carskiej Rosji w ujarzmianiu Zakaukazia i jego ludów. Zmodyfikowana w XIX wieku przez carskich inżynierów doczekała się asfaltowej nawierzchni i służy dzisiaj jako szlak handlowy dla ciężarówek zmierzających na granicę z Federacją Rosyjską oraz licznych turystów przybywających z całego świata w celu zaspokojenia swoich dusz niebiańskimi widokami górskich przestrzeni. Od czego zaczynamy podróż po GDW? Z Tbilisi ruszamy samochodem w kierunku Mcchety – dawnej stolicy Gruzji. Te urokliwe miasteczko odwiedzamy na powrocie i nocujemy u sympatycznej Gruzinki z piwniczką pełną domowego wina i drenującej mózg mocnej czaczy. Stara część Mcchety przypomina nam bułgarski Nesebar, spacerując jej kamienistymi uliczkami mieliśmy wrażenie, że już tu byliśmy. Jadąc dalej dotrzecie do ogromnego zalewu Zhinvali wypełnionego turkusową wodą. Sporo przyjezdnych szuka tutaj swojego miejsca na idealne zdjęcie z dużą wodą w tle. Nad północnym krańcem góruje twierdza obronna Ananuri z bardzo starym monastyrem, obok których przebiega droga wojenna. W sezonie letnim panuje tu istne oblężenie turystyczne i miejsce to traci swój duchowy sens. Jednakże jeśli uda Wam się znaleźć wolne miejsce na parkingu, to warto zajrzeć do świątyni i obejrzeć wyjątkowo piękną panoramę Zhinvali. Za władzy sowieckiej ten kompleks miał zostać zalany wodą, ale pomysł zarzucono pod naciskiem gruzińskiej społeczności. Wnętrze monastyru zobaczcie na naszym filmie. zobaczcie całą drogę wojenną na naszym filmie. subskrybujcie nasz kanał a będzie na bieżąco ze wszystkimi naszymi produkcjami. Kolejnym punktem na trasie przejazdu jest najlepszy na całym Kaukazie ośrodek narciarski Gudauri (jeszcze, bo budują się konkurencyjne resorty). Na miłośników zimowych szaleństw czekają: 35 km tras zjazdowych, wyciągi oraz dobre hotele. Piękne widoki macie zagwarantowane, chyba, że na przeszkodzie stanie Wam kapryśna pogoda. W lecie okoliczne stoki są pięknie zazielenione i tworzą tkane na wymiar dywany opasające kaukaskie wzgórza. kuriozalny widok – pomnik przyjaźni stojący nad przepaścią! Wspinając się na wyższe kondygnacje górskiej drogi dojedziecie do betonowej rotundy, stanowiącej pomnik wspólnej historii gruzińsko-rosyjskiej. Obiekt powstał w 1983 roku i zawieszony jest nad wysokim urwiskiem poniżej Przełęczy Krzyżowej (2379 m Z poziomu parkingu, widok na rotundę zawieszoną nad przepaścią, kuriozalnie pokazuje współczesne relacje pomiędzy oboma krajami. Stając pośrodku tego soc-artyzmu skierujcie wzrok na lewą część porcelanowej mozaiki. Przedstawia ona okres życia w Gruzji przed podpisaniem traktatu „gieorgijewskiego” w 1783 roku. Widać wyraźnie, że był to okres ciągłych najazdów ze strony Persów i Turków. Po podpisaniu traktatu następuje okres pewnego wsparcia dla Gruzinów ze strony macierzy Rosji. Rok 1983 oznacza datę powstania rotundy i podkreślenia przyjacielskich relacji obu narodów. Miejsce zostało celowo wybrane – droga wojenna służyła Moskwie do ujarzmiania Zakaukazia… . Wokół pomnika tętni życie i lokalny handel oraz usługi. Namawiamy do zakupu świeżutkich owoców przygotowanych do zjedzenia i gruzińskich słodkości. Część sprzedawców oferuje wełniane wyroby, idealne na jesień i zimę oraz wyjścia w góry w chłodne dni. Z Przełęczy Krzyżowej odbywają się regularne loty na paralotniach. Chętnych do podniebnych wojaży nie brakuje, a Ci którzy wzniosą się niczym Ikar na błękitne niebo, powrócą oczarowani kaukaskim pięknem. Kolejną ofertą górskiej przyrody są naturalne źródła wody mineralnej, wydobywające się spomiędzy skalnych szczelin. Wyjątkowy widok dostarcza formacja skalna o intensywnym rudym kolorze, przypominająca śnieżne, bawełniane tarasy tureckiego Pammukale. Wody nie spróbowaliśmy, ale poświęciliśmy dłuższą chwilę temu niezwykłemu miejscu. Stepancminda dawniej nazywany Kazbeg to końcowe miasteczko na naszej wojennej drodze. Nazwa Kazbeg pochodzi od nazwiska rodowego Aleksandra Kazbegi – XIX wiecznego pisarza i popularyzatora górskich wędrówek. W miasteczku znajduje się jego rodzinny dom, w którym urządzono jemu poświęcone muzeum. Kazbegowie sympatyzowali ponoć z Rosjanami, stąd też nadanie miasteczku nazwy od nazwiska. Stąd wdrapiemy się naszym czterołapem na wzgórze Gergeti do Monastyru Cminda Sameba (w tłumaczeniu Św. Trójcy – 2170 Sam wjazd nie jest mocno wymagający, ale kierowcy bez doświadczenia w jeździe po górskich serpentynach powinni być bardzo uważni i nie panikować. My mieliśmy taką przygodę, w której trafiliśmy na spadające na drogę kamienie. Całe szczęście stało się to przed naszym przejazdem. Widoki z kolejnych poziomów wspinaczki pobudzały nasze zmysły i jeszcze mocniej determinowały do wjazdu na szczyt. Monastyr Cminda Sameba Widok ze szczytu na majestatyczny Kazbek jest dopełnieniem całości wrażeń po przejechaniu Gruzińskiej Drogi Wojennej. To taka wisienka na torcie artysty wieńczącego swoje dzieło. Widok jest tak piękny, że nie można nacieszyć oka, a w aparacie brakuje nagle miejsca na karcie na nowe zdjęcia. Z tarasu widokowego Monastyru Cminda Sameba (XIV w.) rozpościera się cudowna panorama na Kazbek i niewielkie miasteczko u jego podnóża. Wszyscy turyści robią tutaj zdjęcia krajobrazu oraz okolicznych łąkach biegają żwawo konie, pasą się mućki, a bliżej Monastyru powstają małe grupowiska namiotowe backpackersów. Niedawno wybudowano kontrowersyjny parking z asfaltową nawierzchnią i poprowadzono od niego asfaltową drogę do Monastyru. Zdecydowanie ułatwi to ruch przybyłym turystom, ale z drugiej strony zabija ducha i dzikość tego miejsca. Ciekawostką jest fakt, że Monastyr w trakcie najazdów służył jako skrytka dla drogocennych, narodowych skarbów i relikwii, które nie mogły wpaść w ręce wroga. Takim skarbem był krzyż Św. Nino. Końcowym punktem GDW po stronie Gruzji jest Wąwóz Darialski, nazywany „Wrotami Kaukazu”. Dalej jest już Wielka Rossssiiijaa. Oceniając tę wyprawę, uważamy, że droga wojenna jest punktem obowiązkowym na liście atrakcji do zobaczenia. Samą trasę umieszczamy na pudle najlepszych, jakie do tej pory przejechaliśmy samochodem. W skali od 1 do 5 przyznajemy 5 gwiazdek (1-lipa, 5-cudo) i zachęcamy Was do przejazdu całą trasą od Tbilisi do podnóża Monastyru Cminda Sameba. ubezpieczenie w podróży Nasza bajka dla dzieci ucząca o państwach Europy NASZ PLANER PODRÓŻY Przewodnik Gruzja
Trampolina staje się w ostatnim czasie popularnym wyposażeniem przydomowego ogródka. Skaczą na niej młodsi, starsi - rodzice, dzieci i dziadkowie. Jednak ten sprzęt nie jest wcale taki bezpieczny, na jaki wygląda. Szczególnie niebezpieczne jest pozostawienie dzieci bez nadzoru dorosłych na trampolinie. Urazy, jakich można na niej doznać to przede wszystkim stłuczenia, zwichnięcia, złamania, urazy głowy. Dochodzi do nich najczęściej z prozaicznego powodu, gdy na trampolinie znajduje się zbyt dużo osób, które skaczą jednocześnie. Podczas wpadania na siebie dzieci doznają urazu głowy, stukając się głowami. Podczas zakupu należy dopasować wielkość trampoliny, maksymalny ciężar, jaki będzie się na niej znajdował oraz wysokość, w zależności od tego kto będzie na niej skakał. Nie należy zapominać o takiej prozaicznej sprawie, jak zapinanie siatki ochronnej, by podczas skoków nie wypaść z trampoliny i nie nabawić się niebezpiecznej kontuzji. Trampolinie należy również odpowiednio zabezpieczyć, by się nie przewróciła podczas skakania. Kontuzji mogą się nabawić nie tylko dzieci. Jeżeli mamy problemy z kolanami, biodrami, kręgosłupem, a chcemy oddać się przyjemności skakania na trampolinie, powinniśmy się najpierw poradzić lekarza. Jest bowiem bardzo wiele schorzeń, które nie polubią się ze skokami na trampolinie, pogłębiając się przez to i powodując nasilenie stanów bólowych. Trampolina dostarcza wiele radości i przyjemnych chwil, nie tylko dzieciom, ale również dorosłym, ale ze względów bezpieczeństwa i zachowania zdrowia, należy przemyśleć to, czy chwila zabawy warta jest potem długotrwałego leczenia kontuzji. Dzieci zawsze powinny się znajdować pod nadzorem dorosłych, a szczególnie zabronione jest jedzenie i picie podczas podskoków, które może doprowadzić do zachłyśnięcia. Należy również pamiętać, że podskoki po obfitym i tłustym posiłku mogą się skończyć wymiotami, a w najlepszym wypadku mdłościami, a wtedy nici z dobrej zabawy. KANTYNA
Praga, proszę nie mylić z Pragą Południe, pomimo iż wydaje się być jedną z warszawskich dzielnic tak naprawdę jest zupełnie inną planetą. Czas płynie tutaj znacznie wolniej. Czasem nawet odwiedzającym Pragę wydaje się jakby zupełnie się zatrzymał. I tak jest w rzeczywistości. W innym przypadku inne dzielnice nie miałyby szans aby dogonić Pragi. Nie mniej każdy kto choć raz był na Pradze widział jak mieszkańcy starają się przegonić czas. Nawet przez ulicę przechodzą „na czerwonym” Wiadomo, że po czerwonym będzie zielone. Jak nic nie jedzie to po co czekać? Szkoda czasu. Tutaj nic nie jest dla przybyszów oczywiste. Nawet wejście do sklepu. Jak nie potrafisz trafić to znaczy, że jesteś zbyt mało inteligentny aby skorzystać z usług. Skoro klient nasz pan to niech pogania i podzwoni. A jak będzie miał szczęście i mu się uda to będzie miał o czym opowiadać innym. A jak wiemy reklama dźwignią handlu. Mieszkańcy tej dzielnicy nie przepadają za psami i kochają zieleń. Przypominają o tym stosowne znaki. Może nie zawsze w dobrym miejscu ale w razie by co, jak by co to spróbuj nie szanować i pojaw się z psem. Czy jest to strefa niebezpieczna? Oczywiście, ale tylko dla obcych. Jak przeżyją kilka godzin na Pradze to będą mieli o czym opowiadać w innych galaktykach. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu: Praga Północ - niebezpieczna strefa? . Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku "zgłoś".
Na skróty: Niebezpieczne dzielnice Warszawy - listę otwiera Praga-Północ Król od lat ten sam - Wilanów Bezpieczeństwo w pozostałych dzielnicach Warszawy Ranking Dzielnic Otodom 2020 Z domem zazwyczaj kojarzy nam się poczucie bezpieczeństwa. To także jeden z kluczowych czynników przy wyborze nieruchomości. Możemy mieć nieco dalej do centrum czy na basen, ale we własnej, najbliższej okolicy chcemy czuć się pewnie. Jeśli więc planujesz zakup domu lub mieszkania i nie wiesz, którą dzielnicę Warszawy wybrać, sprawdź wyniki Rankingu Dzielnic Otodom w kategorii “bezpieczeństwo”. Niebezpieczne dzielnice Warszawy – listę otwiera Praga-Północ Na potrzeby Rankingu Dzielnic Warszawy zapytaliśmy tysiące mieszkańców miasta, która dzielnica stolicy ich zdaniem jest najbardziej bezpieczna, a w której nie czują się zbyt pewnie. Okazuje się, że w Warszawie z bezpieczeństwem nie jest najgorzej. Różnica między dzielnicami wskazywanymi jako najlepsze a tymi z najgorszym wynikiem wynosi niespełna jeden punkt w pięciopunktowej skali. Ktoś jednak musi przegrać, aby wygrać mógł ktoś. I tak w opinii warszawiaków najmniej bezpiecznymi dzielnicami stolicy są: Praga-Północ (3,45) Śródmieście (3,53) Ochota (3,66) Targówek (3,69) Włochy (3,69) Uwagę przykuwa szczególnie obecność wśród niepewnych lokalizacji Śródmieścia. W poprzedniej edycji rankingu Otodom z 2017 roku dzielnica ta była postrzegana jako bezpieczna lokalizacja, dziś – jako druga od końca pod tym względem. Król od lat jest ten sam – Wilanów! O tym, która dzielnica Warszawy zostanie uznana za najbardziej bezpieczną, decydowały odpowiedzi na dwa pytania. Mieszkańcy stolicy musieli po pierwsze ocenić, w której dzielnicy czują się bezpiecznie po zmroku, a po drugie, w której lokalizacji dzieci mogą bez ryzyka bawić się poza domem. Najwyższą ocenę otrzymał Wilanów (4,28). Tym samym Wilanów powtórzył swój wynik z pierwszego rankingu dzielnic Otodom sprzed trzech lat. Stanowi to jasny sygnał dla osób szukających spokoju, że wybór tej lokalizacji na miejsce do życia jest doskonałym pomysłem. Bezpieczeństwo w pozostałych dzielnicach Warszawy Pięć najbardziej bezpiecznych dzielnic Warszawy to: Wilanów (4,28) Ursynów (4,26) Wesoła (4,21) Żoliborz (4,11) Ursus (4,08) Największy skok zanotowała Wesoła – w pierwszej edycji rankingu zajmowała 10. miejsce. Pozycję poprawiły też Bielany – awansowały z 9. na 6. miejsce oraz Wawer – z 14. na 8. miejsce. Największy spadek z kolei zanotowało wspomniane już Śródmieście – z 4. na 15. miejsce oraz Ochota – z 7. na 14. – Wilanów i Ursynów to jedne z najmłodszych dzielnic Warszawy. Mieszkają tu ludzie w zbliżonym wieku i sytuacji rodzinnej. Podobnie rzecz ma się z Wesołą. Przeważa tu jednorodzinna, rezydencjonalna zabudowa, co sprzyja budowaniu sąsiedzkich więzi. Wszystko to przekłada się na wysokie poczucie bezpieczeństwa – powiedziała Małgorzata Podbielska z biura En Casa Premium Real Estate, które jest laureatem nagrody Lider Nieruchomości Otodom 2019 w województwie mazowieckim. Warszawiacy wysoko oceniają bezpieczeństwo w swoim mieście. W pięciopunktowej skali ostatnia w rankingu dzielnica zyskała powyżej 3 punktów. Zdecydowanym zwycięzcą – i to drugi raz z rzędu – okazał się Wilanów. Największy spadek z kolei zanotowało Śródmieście, które jest przedostanie, wyprzedzając jedynie Pragę-Północ. Ranking Dzielnic Otodom 2020 To już druga edycja Rankingu Dzielnic Otodom, poprzednia opublikowana została trzy lata temu. Tegoroczne zestawienie powstało na podstawie badania przeprowadzonego na zlecenie Otodom przez Agencję Badawczą IQS. Ponad 120 tys. mieszkańców 12 miast Polski: Białegostoku, Bydgoszczy, Gdyni, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Szczecina, Warszawy i Wrocławia, oceniało różne aspekty życia w swojej okolicy. Badanie ilościowe realizowane było przy użyciu standaryzowanego kwestionariusza za pomocą metodologii CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) – wspomagany komputerowo wywiad przy pomocy strony internetowej. Tegoroczna edycja rankingu oprócz znanych już kategorii (bezpieczeństwo, relacje sąsiedzkie, ekologia, zadbana okolica, komunikacja, dostępność atrakcji, dostępność sklepów, koszty życia, infrastruktura dla dzieci) uwzględnia także nowe: infrastruktura dla zwierząt, dzielnice dla aktywnych sportowo, dostępność imprez i służby zdrowia. Wkrótce będziemy przekazywać informacje o wynikach w kolejnych kategoriach rankingu. Ranking Dzielnic Otodom 2020 Warszawa - bezpieczeństwo WILANÓW (4,28) URSYNÓW (4,26) WESOŁA (4,21) ŻOLIBORZ (4,11) URSUS (4,08) BIELANY (3,97) BEMOWO (3,89) WAWER (3,87) BIAŁOŁĘKA (3,86) PRAGA-POŁUDNIE (3,77) MOKOTÓW (3,75) WOLA (3,71) REMBERTÓW (3,69) WŁOCHY (3,69) TARGÓWEK (3,69) OCHOTA (3,66) ŚRÓDMIEŚCIE (3,53) PRAGA-PÓŁNOC (3,45) Czytaj również: Bezpieczeństwo: Cztery dzielnice Bydgoszczy z wyraźną przewagą Bezpieczeństwo: Najbezpieczniejsza dzielnica Łodzi to Retkinia Bezpieczeństwo: Bezpiecznie jak na poznańskiej Łacinie Bezpieczeństwo: Szczecin jednym z najbezpieczniejszych miast Bezpieczeństwo: Które dzielnice Krakowa są bezpieczne? Bezpieczeństwo: Brynów - Osiedle Zgrzebnioka najbezpieczniejszą dzielnicą Katowic Bezpieczeństwo: Lublin najbezpieczniejszym miastem w Polsce Bezpieczeństwo: We Wrocławiu jest nieźle, ale wciąż sporo można poprawić Bezpieczeństwo: Gdańszczanie zadowoleni z poziomu bezpieczeństwa Bezpieczeństwo: Gdynia w gronie bezpieczniejszych miast Polski Bezpieczeństwo: Gdynia w gronie bezpieczniejszych miast Polski Artykuł zaktualizowany:01 czerwca 2020
konto usunięte Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Może macie jakieś zdanie na ten temat i chcielibyście się tym podzielić na forum?:-) Tomasz M. W życiu jak w tańcu - każdy krok ma znaczenie, więc tańcz... Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Mnie się zawsze wydawało, że mieszkam w spokojnej i bezpiecznej dzielnicy, a zdarzyło mi się oberwać od pijanych chuliganów w okolicach skrzyżowania Wołoskiej i Woronicza. Niebezpieczny wydaje mi się Targówek, bezpieczny Wilanów. Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Niezapraszam na czerniaków, szczególnie w niedziele po meczu. Natomiast po grochowie mogę się szwędać całą dobę i czuję się bezpiecznie jak w domu :) Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Wzglednie spokojny Żoliborz..choc i tu zdarzaja sie co jakis czas ,,wieksze'' zadymy Targówek..miejsce spokojne chyba dla rdzennych Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Każda dzielnica jest niebezpieczna jeżeli nie potrafi się trzymać języka za zębami. Nie należy również na obcym terenie pokazywać jakim jest się "fafarafą". W każej dzielnicy są bramy, ciemne zakamarki w które nie powinno się włazić. Edit: [ciach] bo nie wiem w jakich kategoriach postrzegać K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 19:07 Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Michał Kucharski: Niezapraszam na czerniaków, szczególnie w niedziele po meczu. Natomiast po grochowie mogę się szwędać całą dobę i czuję się bezpiecznie jak w domu :) A ja ponad roku temu przeprowadziłam się właśnie z Czerniakowa na Grochów i boję się wracać sama z aerobiku ok. 21, podczas gdy na Czerniakowie ani nigdy się nie bałam, ani nigdy nic mi się nie stało. Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Karolina Wachowicz: Michał Kucharski: Niezapraszam na czerniaków, szczególnie w niedziele po meczu. Natomiast po grochowie mogę się szwędać całą dobę i czuję się bezpiecznie jak w domu :) A ja ponad roku temu przeprowadziłam się właśnie z Czerniakowa na Grochów i boję się wracać sama z aerobiku ok. 21, podczas gdy na Czerniakowie ani nigdy się nie bałam, ani nigdy nic mi się nie stało. Aha. A ja mieszkam na Grochowie i się nie boję. Moja lepsza połowa też się nie boi - bo czego? Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Okolicznych żuli i pijaków? ;) Z tymi czerniakowskimi chodziłam w większości do podstawówki, tutejszych nie znam ;) Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Zaraz zaraz a o co właściwie chodzi z tym "niebezpiecznie"? O gwałty, rozboje, kradzieże? O nieoświetlone ulice? o zaczepki pijanych meneli/klubowiczów? Określmy najpierw w jakich kategoriach postrzegamy niebezpieczeństwo. Czy kogoś rzeczywiście coś złego spotkało, czy tylko "słyszał", że (np.) Praga jest niebezpieczna (z czym ja osobiście sie nie zgadzam). Tomasz M. W życiu jak w tańcu - każdy krok ma znaczenie, więc tańcz... Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Magda - tak jak napisałem powyżej. Myślę, że można to pojąć statystycznie... konto usunięte Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Magdalena K.: Każda dzielnica jest niebezpieczna jeżeli nie potrafi się trzymać języka za zębami. Nie należy również na obcym terenie pokazywać jakim jest się "fafarafą". W każej dzielnicy są bramy, ciemne zakamarki w które nie powinno się wężykiem mnie zaczepki raczej omijają, mimo że regularnie szwendam się po nocach właśnie w rejonie Woronicza i Wołoskiej, a także po Bielanach, kiedyś regularnie po Ochocie, i szeroko pojętej Pradze Pd. bywało, że w stanie wskazującym i nic. może dlatego, że mam jakieś szczęście, może jakoś groźnie wyglądam gdy idę zamyślony ;) a może dlatego, że nie pcham się nocami w bramy, zaułki, osiedla. Agnieszka Rylik zapytana, jak sobie radzi z napaściami, powiedziała, że nie chodzi tam, gdzie może zostać napadniętą. ot i wszystko. i jak już wspomniała Magda, nie ma się co wozić gdy ktoś w pobliżu wydaje się skłonny W. edytował(a) ten post dnia o godzinie 19:15 Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Karolina Wachowicz: Okolicznych żuli i pijaków? ;) Z tymi czerniakowskimi chodziłam w większości do podstawówki, tutejszych nie znam ;) Wielokrotnie po Grochowie chodzilem noca i nic mi sie nie stalo, a nie bylem "miejscowym". Spokojnie. ;) Ola Ż. Poszukująca własnej drogi :-) Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Gdy pracowalam na Pradze zdarzalo sie miedzy innymi: wyrywanie torebek, zrywanie łańcuszków z szyji, wybijanie szyb w samochodach, kradzież kołpaków z kół itp itd, aha, w biały dzień Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Mam biuro na Wiertniczej (Wilanów). Kiedyś wróciliśmy w nocy z targów w Dusseldorfie i chcieliśmy zostawić troszkę zdobycznych materiałów. Po ciemku (bo i komu by się chciało na 2 minuty zapalać światło:)) wrzucaliśmy to wszystko do środka. Niemal natychmiast nas wylegitymowali mundurowi. Innym razem sprawdzała nas Straż Miejska, bo "samochód stał zbyt blisko chodnika i utrudniał ruch pieszych"... o 23:00:). Poza tym po Wiertniczej stale kursują samochody amerykańskiej Secret Service... podobno mieszka tam kilku Vipów... a zatem bezpiecznie jest w Wilanowie:) Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Magdalena K.: Zaraz zaraz a o co właściwie chodzi z tym "niebezpiecznie"? O gwałty, rozboje, kradzieże? O nieoświetlone ulice? o zaczepki pijanych meneli/klubowiczów? Określmy najpierw w jakich kategoriach postrzegamy niebezpieczeństwo. Czy kogoś rzeczywiście coś złego spotkało, czy tylko "słyszał", że (np.) Praga jest niebezpieczna (z czym ja osobiście sie nie zgadzam).ja też się nie zgadzam Praga jest bezpieczniejsza od Centrum. W Centrum częściej można spotkać zadymę niż na Pradze - mieszkałam i tu i tu. Targówek... Też mieszkałam i to od dziecka, nigdy, ale to nigdy u mnie pod blokiem czy pod innymi nie było słychać ani widać jakichś zadym. Za to stare Okęcie - owszem, ciekawie tam nie jest. Najspokojniejsza dzielnica Warszawy to Zacisze, tam się praktycznie domów nie zamyka, wszyscy się znają a obcych nie ma, bo oprócz domów tam nie ma niczego ciekawego i nie mają po co przychodzić. Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Ola Żeleńska: Gdy pracowalam na Pradze zdarzalo sie miedzy innymi: wyrywanie torebek, zrywanie łańcuszków z szyji, wybijanie szyb w samochodach, kradzież kołpaków z kół itp itd, aha, w biały dzieńA na trasie autobusu 175 (z lotniska) to jest codzienność :) To dopiero jest wylęgarnia przestępczości... Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia kurde załamac sie można... mieszkam na czerniakowie ,a codziennie jestem na targówku... te 2 dzielnice padaja u was najczesciej ... o Targówku tez jest zawsze głosno kiedy przychodza ogłoszenia kryminalne w TV... Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Darek Arak: kurde załamac sie można... mieszkam na czerniakowie ,a codziennie jestem na targówku... te 2 dzielnice padaja u was najczesciej ... o Targówku tez jest zawsze głosno kiedy przychodza ogłoszenia kryminalne w TV...No tak ale zapomnieliśmy że jest jeszcze Targówek tzw. przemysłowy... Czyli ten za Obi za wiaduktem i potem ul. Księcia Ziemowita w lewo co prowadzi aż do Ząbkowskiej... Fakt tam jest lumpiarnia... Ale ten Targówek w okolicach Piotra Skargi, Remiszewskiej, Gajkowicza, Askenazego czy Zamiejskiej, to najnormalniejsza dzielnica i tam praktycznie nie ma żadnych burd, a naprawdę bardzo długo tam mieszkałam... Tak samo Bródno to teraz jest Targówek, no dobra... Do Parku Bródnowskiego w nocy bym nie poszła, ale to tylko dlatego, że tam bez przerwy piją faciowie z hotelu robotniczego PUMS... konto usunięte Temat: (Nie)bezpieczne dzielnice Warszawy - Wasze spostrzeżenia Ola Żeleńska: Gdy pracowalam na Pradze zdarzalo sie miedzy innymi: wyrywanie torebek, zrywanie łańcuszków z szyji, wybijanie szyb w samochodach, kradzież kołpaków z kół itp itd, aha, w biały dzieńmożesz powiedziec, kiedy to było i w któej części Pragi? bo jak pamiętam, jedyną rzecząm jaka się Kaczce udała to było wymiecenie bandytyzmu z Grochowa i okolic. przedtem rzeczywiście bez mała kioski i latarnie w biały dzień przewracali... teraz na Pradze Pd jest spokojniej. północ tez już jakby się uspokoiła, już nie taka mordownia jak W. edytował(a) ten post dnia o godzinie 18:04
dlaczego praga jest niebezpieczna